Kategoria: 2012 gniew ojca


Recenzja: Piotra ‚Sajdona’ Szpakowskiego

Narracja prowadzona jest z kilku perspektyw, co kojarzy mi się z thrillerami amerykańskich pisarzy, jak choćby książkami znanego Dana Browna, którego rozdziały mają często po dwie strony. I jest w tym jakieś podobieństwo, bo powieść Tadeusza Meszko wciąga swoją fabułą z niezwykłą siłą.

Czytaj dalej

Wywiad w BIK

Uznałem, że rok 2012 i całe to zamieszanie związane z kalendarzem Majów – straszenie nas Apokalipsą – stanowi dobry pretekst, aby uświadomić sobie inne niebezpieczeństwa grożące nam od czasu wynalezienia elektryczności i wysłania na orbitę satelitów – a mianowicie problem aktywności słonecznej.

Czytaj dalej

Recenzja Krzysztofa Pochmary

Strategia autora przypomina chwilami najlepsze gatunkowe praktyki Dana Browna – zebrać nieco faktów i ciekawostek, wymieszać te mniej znane z tymi powszechnie znanymi, a następnie przyprawić odpowiednią dozą trudnej do jednoznacznego zidentyfikowania fikcji.

Czytaj dalej

Bartosz „Zicocu” Szczyżański o Dzieciach Słońca

Plamy na Słońcu nie są niczym nowym. Specjaliści badają je od lat, a nawet zwykli ludzie wiedzą, że mocno wpływają one na nasze życie. Profesor Daniel Bates przed laty starał się udowodnić, że nadaktywność naszej gwiazdy może przynieść skutki dużo gorsze, niż można by podejrzewać. Oczywiście nie wierzą w to koledzy po fachu: oskarżają go o sianie fermentu i szybko izolują od naukowego środowiska.

Czytaj dalej

Recenzja Pawła „Oso” Czykwina

Tadeusz Meszko też wplata do swojej powieści proroctwa zagłady oparte na kalendarzu Majów. Głównym bohaterem czyni jednak słońce, które, według niego, ma w roku 2012 stać się trochę nadaktywne. Do tej mieszanki wybuchowej dorzuca jeszcze terrorystów z bombą atomową i sterowanie pogodą.

Czytaj dalej